WYKAZ PODRĘCZNIKÓW NA ROK SZKOLNY 2015/2016



GAZETKA NR 3:


Kibicuj z klasą

2014-12-18 21:32:33, komentarzy: 0




W dniu 1 grudnia po raz drugi w ramach akcji „Kibicuj z klasą” odwiedziliśmy stadion Legii Warszawa, gdzie stołeczna drużyna w 17-stej kolejce T-mobile Ekstraklasy podejmowała Cracovię Kraków.  Sam mecz rozpoczął się nietypowo, ponieważ przed rozpoczęciem spotkania minutą ciszy uczciliśmy pamięć o Zbigniewie Korolu, wieloletnim pracowniku klubu, który zmarł w sobotę rano, a także o dwóch kibicach Legii, którzy zginęli w wypadku samochodowym, wracając z czwartkowego meczu Ligi Europy  pomiędzy belgijskim Lokeren, a Legią.

Pogoda i tym razem nas nie rozpieszczała, ale mimo to na stadionie dzięki wspaniałemu dopingowi warszawskich kibiców panowała gorąca atmosfera. Dodatkowego smaczku dodawał fakt, że w drużynie Legii na murawie pojawił się najlepszy piłkarz stołecznego klubu -  Miroslav Radović, którego nie mogliśmy oglądać w poprzednim meczu z powodu kontuzji.

Na poprzednim meczu piłkarze zgotowali nam wspaniałe widowisko, które zakończyło się dogrywką. W tym spotkaniu mieliśmy pewność, że mecz zakończy się po regulaminowych 90 minutach ze względu na to, że w przeciwieństwie do meczów pucharowych, w meczach ligowych może paść remis. Jednak piłkarze nie zawiedli wygrywając to spotkanie 2:0, czym wprawili w zachwyt najmłodszą część widowni oraz swoich zagorzałych kibiców.

Słowa uznania należą się p. Włodzimierzowi Osicy, który wraz ze mną organizował całe przedsięwzięcie. Nie mniej jednak wyjazd ten nie mógłby się odbyć również bez opiekunów, którzy poświęcili swój czas żeby zaopiekować się grupą naszych wiernych, szkolnych kibiców. Dlatego podziękowania składam p. Monice Brewczyńskiej oraz p. Marii Osicy, która prosto z jednej wycieczki przesiadła się do naszego autokaru. Dziękuję również p. Jarosławowi Kowalskiemu z firmy „Jarcyk”, który zapewnił nam bezpieczny i cieplutki przewóz w obie strony.

Jak widać, dzieci „zaraziły się” kibicowaniem i mam nadzieję, że w nowym roku wrócimy jeszcze na Pepsi Arenę w Warszawie.

                                                                                                                             Sebastian Kobza

« powrót

Dodaj nowy komentarz

Kliknij, aby edytować treść...
Kreator strony - przetestuj